środa, 17 grudnia 2014

Jak już pisałem wcześniej - raczej rzadko będę sam wybierał sobie tematy. Po prostu zostawiam to Wam a Wasze genialne propozycje dotyczące tego na co mogę stracić jeszcze więcej czasu w internecie piszcie na www.ask.fm/CywilJestem

Dobra, no to zaczynając:


"napisz o tym jak to jest mieć zespół ;)"

Jest super. Można spełniać się jednocześnie spożywając nienaganne ilości alkoholu.
Najlepsze jest to, że sam fakt posiadania zespołu daje idealne usprawiedliwienie do upijania się w trzy dupy. No wyobraź sobie:


- Ej stary, dlaczego Ty tyle pijesz?
- No nie wiem, po prostu lubię i w ogóle

I co? Brzmi dobrze? To teraz dla odmiany:

- Ej stary, dlaczego Ty tyle pijesz?
- A wiesz, jestem wokalistą w zespole, grywam koncerty, mam za sobą wydaną płytę, niedługo wychodzi singiel. Muszę pić dużo, żeby być w tym wszystkim, wiesz, naturalny

10/10 #piwominati_confirmed

Dobra, w każdym razie to fajna odmiana dla bycia nudnym gościem, który ledwo co hit'nął osiemnasty rok życia. Niby ta, można grać w piłkę nożną, można grywać na pianinie, można jeździć konno i w ogóle robić te wszystkie rzeczy, które jednak jakaś większa część społeczeństwa robi.
Ale jednak nagrywanie płyt, pisanie tekstów, śpiewanie (w moim przypadku wydawanie z siebie dźwięków brzmiących jakbym był w trakcie procesu kastracji), granie koncertów dla 100+ osób to też całkiem fajna sprawa.

Poza tym samo pisanie tekstów, rozkminianie ich itd, żeby później móc je sobie puścić na słuchawkach w postaci gotowego utworu to zajebista sprawa. To tak jakbyś nie tyle co myślał, a słuchał swoich myśli bez konieczności myślenia w danym momencie.


No, i nic raczej nie pobije wyjścia na scenę dla stu ludzi, którzy przyszli po to, żebyś wyszedł dla nich na scenę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz